 |

 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |

|
 |
| Powyżej zamieszczono formularz. Prosimy o wypełnienie i przesłanie w załączniku do listu pod któryś z adresów umieszczonych w dziale "Kontakt" |
|
 Przodkowie Wojciecha Jazdona :: Wojciech Jazdon :: Adelaida Jazdon Józefowska i potomkowie |
|
|
|
Grażyna Małgorzata z d. Rękoś, a po mężu FIC
| Rodzice: |
Jerzy Rękoś Zenona |
| Mąż/żona: |
Apoloniusz Fic |
| Dzieci: |
Rafał Gizela |
KWESTIONARIUSZ JAZDONA
- Na imię mam Grażyna Małgorzata z d. Rękoś, a po mężu FIC
- Otrzymałam kwestionariusz ponieważ jestem praprawnuczką Wojciecha Jazdona, tak wyszło z moich wyliczeń (od red. z linii Adeli Jazdon-Józefowskiej)
- Urodziłam się 18.10.1957 r. w Sławie
- Pracuję w własnym gospodarstwie ogrodniczym
- Mój adres zamieszkania to 67-410 Sława, ul. Długa 1a
- Mój telefon kontaktowy to 0607-816-484 tel.dom.068/ 356-65-79
- Mój ulubiony film to właściwie nie mam za wiele czasu na oglądanie telewizji, dlatego pozostaję wierna książkom, które zawsze można wrzucić do torby, wyjeżdżając gdzieś, np. nad jezioro
- Politycznie sympatyzuję z moim mężem, reszta nie ma znaczenia
W życiu udało mi się parę rzeczy, np. wybudować od zera gospodarstwo ogrodnicze razem z mężem, z którym jestem już od 26 lat; urodzic 2 dzieci i doczekać się już 1 wnuczki
- Jazdonem, którego chciałabym bliżej poznać na zjeździe jest Ryszard Jazdon, gdzieś tam w zakamarkach pamięci to imię się przewija, ale czy poznałabym gościa - nie wiem
- Charakterystyczna cecha Jazdona to solidność
- Spotkałam się z przejęzyczeniem nazwiska Jazdon na nic mi na ten temat nie wiadomo
Moja najcenniejsza pamiątka rodzinna to właściwie to nie mam takiej; dopiero moje dzieci będą mogły powiedzieć, że mają takie pamiątki po swoich rodzicach, a to wiąże się z pasjami mojego męża i syna Rafała. Mają oni pokaźną kolekcję minerałów, a oprócz tego zajmują się kolekcjonowaniem białej broni (szable, rapiery, bagnety). Syn mój kuje zbroje, a w długie zimowe wieczory robimy kolczugi z bardzo malutkich drucianych kółeczek. Moi panowie również naprawiają, bądź rekonstruują niektóre części do ww. broni. Pozwala im na to wykształcenie mojego syna, który jest: Rafał ma 2 zawody: a) jubiler, repuser; b) mgr inż. architekt. Mąż jest z zawodu technikiem ogrodnikiem, ale gdzieś tam w głębi duszy zawsze chciał być plastykiem, stąd jego zdolności manualne do rysunku, rzeźby i innych tego typu rzeczy. Uzupełniają się z synem nawzajem. Uczą się do dziś jeden od drugiego. Ich kolekcja nie jest może wiodącą w kraju, ale mamy już powód do dumy i tylko nieliczni odwiedzający nas goście mieli zaszczyt ją oglądać.
- Potrawa, którą uważam za rodzinną to znakomite torty, które wypiekała moja babcia Helena Rękoś
Historia związana z rodziną Jazdonów, której nigdy nie zapomnę to ta, kiedy nie ma w sumie takiej historii. Z dzieciństwa pamiętam tylko Karnę, kiedy przyjeżdżałam z dziadkami moimi (Helena i Anzelm). W saloniku stał chyba fortepian, no i przede wszystkim ten duży park.
KWESTIONARIUSZ PROUSTA
- Główna cecha mojego charakteru: to pracowitość; sama się sobie czasami dziwię, ile można zrobić w ciągu dnia i jeszcze spokojnie usiąść i napić się kawy
- Cechy, których szukam u mężczyzny: u mojego znalazłam pracowitość, zaradność, resztę trzeba było wypracować
- Cechy, których szukam u kobiety: chyba to mnie nie dotyczy
- Co cenię najbardziej u przyjaciół: mam wielu znajomych, ale trudno ich nazwać przyjaciółmi
- Moja główna wada: to chyba obrażanie się, jeśli coś nie jest po mojej myśli, ale zazwyczaj trwa to 5 minut
- Moje ulubione zajęcie: pieczenie ciast
- Moje marzenie o szczęściu: jeśli się ma dobrego męża i dzieci i ma się co do garnka wrzucić, nie bojąc się, czy starczy pieniędzy do 1-go, to to nie jest już marzenie, to fakt
- Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk: wiatr wiejący ponad 70 km/h (wiąże się z tym mój wypadek)
- Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem: zostać samą
- Kim (lub czym) chciałabym być, gdybym nie była tym, kim jestem: uwielbiam języki obce i zanim wyszłam za mąż zdawałam na germanistykę i kto wie co by było gdybym nie poznała swojego męża
- Kiedy kłamię: kiedy kupię nowy ciuch, a mąż mówi, że już szafa się nie zamyka, mówię wtedy, przecież to takie stare kochanie
- Słowa, których nadużywam: nie ma takich
- Ulubieni bohaterowie literaccy: doktor Judym
- Ulubieni bohaterowie życia codziennego: czy są w ogóle tacy?
- Czego nie cierpię ponad wszystko: wszelkiego gatunku żab i ropuch
- Moja dewiza: Umiesz liczyć, licz na siebie
- Dar natury, który chciałabym posiadać: cieszę się, że jestem jaka jestem i nic więcej mi nie potrzeba
- Jak chciałabym umrzeć: spokojnie
- Obecny stan mojego umysłu: całkiem jasny, wiem co jest co
- Błędy, które najłatwiej wybaczam: to dla mnie błędy ortograficzne; wiem, że niektórzy ludzie robią je bezmyślnie, tak już to mają zakodowane w swoich genach.
|
|
|
|